Kubica liderem teamu Renault
Bob Bell szef zespołu Renault uważa, że Robert Kubica będzie naturalnym liderem francuskiego zespołu. Bell w kilku słowach wytłumaczył również powody zatrudnienia Polaka w ekipie Renault.
Robert Kubica od nowego sezonu będzie kierowcą zespołu Renault. Francuski team zamierza liczyć się w walce o mistrzostwo świata. Ma im w tym pomóc właśnie Kubica, na którego bardzo liczą w zespole. Nic zatem dziwnego, że bardzo pochlebną opinie na temat Roberta Kubicy wypowiedział tymczasowy szef Renaulta Bob Bell.
"Przede wszystkim Robert jest bardzo szybkim i regularnym kierowcą, który już pokazał swoje możliwości. Jest prawdziwym "walczakiem", który nigdy się nie poddaje, co jest charakterystyczne również dla naszego zespołu. Patrząc w przyszłość, Robert jest tą osobą, która, popchnie drużynę do przodu. Dlaczego? Bo jest głodny sukcesu! Jego predyspozycje do bycia liderem na torze dodatkowo nas zmotywują. Robert jest także wyjątkowo miłym gościem, który będzie dobrze współpracować z naszymi inżynierami i innymi ludźmi w zespole" - powiedział Bob Bell w rozmowie z Autosport.com.
Kubica zabezpieczył swoją przyszłość
Robert Kubica chce walczyć o najwyższe cele w Formule 1. Przejście polskiego kierowcy do teamu Renault ma mu to umożliwić.
Kubica w ciągu trzech lat spędzonych w Formule 1 wyrobił sobie dobrą markę. Nic więc dziwnego, że o pozyskanie Polaka rywalizowało kilka zespołów m.in. Renault, Toyota i Williams.
Krakowianin w negocjacjach mógł dyktować warunki i według informacji "Super Expressu" zabezpieczył swoją przyszłość w umowie z Renault. W kontrakcie Kubicy jest bowiem zapis, że Polak będzie mógł odejść z Renault, jeśli zespół nie zajmie co najmniej trzeciego miejsca w klasyfikacji konstruktorów.
Renault zamierza liczyć się w walce o mistrzostwo świata. Ma im w tym pomóc właśnie Kubica i Alain Prost. Czterokrotny mistrz świata F1 jest bowiem głównym kandydatem do objęcia funkcji szefa zespołu.
Interlagos to przyjemny tor
Robert Kubica zdaje sobie sprawę, że Grand Prix Brazylii będzie jego przedostatnim w barwach BMW-Sauber, dlatego chciałby spisać się w nim jak najlepiej. Polski kierowca ma nadzieję, że przy osiąganiu dobrego wyniku nie przeszkodzi mu pogoda.
- W ostatnich latach to w Brazylii kończyliśmy sezon - mówi Kubica - Sytuacja jest inna w tym roku, bo doszło do cyklu Abu Zabi. Tor Interlagos jest przyjemny do jazdy, szczególnie w pierwszym sektorze, gdzie można śmiało rywalizować z innymi. Z kolei w ostatnim sektorze mamy do czynienia z kilkoma zakrętami w lewo. W Brazylii jedzie się przeciwnie do ruchu wskazówek zegara, co fizycznie jest bardzo trudne, bo jesteśmy przyzwyczajeni do innej jazdy. Mam nadzieję, że nie będzie padać, bo wtedy na Interlagos zalega sporo stojącej wody. Liczę więc na dobrą pogodę.
Kubica swój najlepszy rezultat na Interlagos wykręcił w 2007 roku, gdy znalazł się w czołowej "piątce". GP Brazylii zaplanowano na 16-18 października.