Po 58 wyścigach Kubica pożegnał BMW
Robert Kubica odnotował w niedzielę 58. start w Formule 1 i zarazem ostatni w barwach teamu BMW-Sauber. W przyszłym roku będzie kierowcą Renault. W Grand Prix Abu Zabi w Zjednoczonych Emiratach Arabskich zajął dziesiąte miejsce.
Na torze Yas Marina Kubica pożegnał się ze swoim zespołem startując w kasku z autografami wszystkich pracowników ekipy z Hinwill.
Pierwszym akcentem związanym z pożegnaniem ze szwajcarsko-niemiecką stajnią był kask, w jakim jeździł podczas oficjalnych treningów i sobotnich kwalifikacji - pojawił się na nim napis "Dziękuję BMW-Sauber".
Faktycznie właśnie dzięki temu zespołowi Kubica trafił do Formuły 1 w 2006 roku, początkowo jako kierowca testowy, który czasem zasiadał także w bolidzie podczas piątkowych treningów.
Na debiut w tej prestiżowej rywalizacji czekał do 6 sierpnia. Wtedy nieoczekiwanie zakończenie kariery ogłosił Jacques Villeneuve. Zastąpił Kanadyjczyka podczas Grand Prix Węgier, gdzie był siódmy. Jednak kilka godzin później jury sędziowskie zdyskwalifikowało go, ponieważ pokazało się, że waga bolidu razem z kierowcą po wyścigu była niższa od minimum wyznaczonego w regulaminie MŚ.
W kolejnym występie w GP Turcji Polak był dopiero 12., ale już za trzecim podejściem, w GP Włoch stanął na najniższym stopniu podium. W kolejnych trzech wyścigach nie powiększył jednak dorobku sześciu punktów.
Swoje wysokie umiejętności potwierdził w 2007 roku, w którym wystartował w 16 z 17 wyścigów, a w dziesięciu z nich zdobywał punkty. Najlepiej wypadł w GP Hiszpanii, GP Francji i GP Wielkiej Brytanii, zajmując w nich czwarte pozycje.
Poza tym czterokrotnie był piąty oraz po jednym razie szósty, siódmy i ósmy w stawce. Dało mu to w sumie 39 punktów i szóste miejsce w MŚ na koniec sezonu. Wcześniej jednak, w czerwcu, miał groźnie wyglądający wypadek podczas GP Kanady. Obrażenia odniesione w Montrealu uniemożliwiły mu występ tydzień później w GP USA.
Przełomowy w Formule 1 był dla Kubicy kolejny rok. 8 czerwca odniósł pierwsze i jak dotąd jedyne zwycięstwo, triumfując w GP Kanady. To jedyny triumf w BMW-Sauber w ciągu czteroletnich startów w tej prestiżowej rywalizacji kierowców, z której koncern BMW postanowił się wycofać po tym sezonie.
Sukces w Montrealu nie był zaskoczeniem, bowiem wcześniej w GP Malezji Polak był drugi, a
dwa tygodnie po udanym występie na torze Sepang sięgnął po pierwsze w karierze pole position. Chociaż utrzymał po starcie prowadzenie w GP Bahrajnu, to nie dowiózł go do mety, wyprzedzony przez dwóch kierowców Ferrari.
Drugi na mecie był wówczas także w GP Monaco na ulicznym torze w Monte Carlo, a po triumfie w Montrealu został na krótko liderem klasyfikacji MŚ kierowców. W drugiej połowie sezonu BMW-Sauber skoncentrowało się jednak nad doskonaleniem bolidu na nowy sezon, co odbiło się na słabszych wynikach jego kierowców na jesieni.
Chociaż Kubica trzykrotnie stanął jeszcze na podium - jako drugi w GP Japonii oraz trzeci w GP Europy i GP Włoch, to jednak w zamykającej sezon GP Brazylii stracił trzecie miejsce w MŚ na rzecz Fina Kimiego Raikkonena z Ferrari, który miał na koncie tyle samo punktów, ale dwa zwycięstwa.
Na początku tego roku szefostwo BMW-Sauber nie kryło, że w tym sezonie poważnie myśli o walce o mistrzostwo świata bądź to w rywalizacji kierowców, bądź konstruktorów. Okazało się jednak, że bolidy nie spisują się dobrze, a liczne awarie i słabe osiągi zepchnęły kierowców szwajcarsko-niemieckiej ekipy na koniec stawki.
Ten fakt oraz skutki ogólnoświatowego kryzysu finansowego sprawiły, że koncern BMW postanowił pożegnać się z Formułą 1, co zmusiło Kubicę i jego partnera z zespołu Nicka Heidfelda do szukania nowego pracodawcy. Polak podpisał kontrakt Renault, natomiast Niemiec wciąż prowadzi negocjacje.
Mimo słabej postawy teamu i kłopotów technicznych Polak zdołał pojawić się na podium, zajmując drugie miejsce w GP Brazylii przed dwoma tygodniami. Poza tym był jeszcze czwarty w GP Belgii
W sumie bilans jego czterech sezonów w tej prestiżowej rywalizacji to 57 startów w imprezach z cyklu Grand Prix, w których zgromadził 137 punktów i raz wywalczył pole position. Odniósł jedno zwycięstwo, a na podium stawał po cztery razy na drugim i trzecim stopniu. W obecnym sezonie zdobył 17 punktów, co dało mu 14. pozycję w klasyfikacji kierowców na koniec rywalizacji.