Renault: nowe poprawki R30 mają potencjał

GP Europy na ulicznym torze w Walencji to już kolejny wyścig, po którym zespół Renault wraz ze swoimi kibicami odczuwa pewien niedosyt. Alan Permane, główny inżynier wyścigowy ekipy Roberta Kubicy, podsumowuje weekend w Hiszpanii, zaznaczając, że na torze Silverstone za dwa tygodnie poprawki wprowadzone w Walencji mogą jeszcze lepiej wpłynąć na zachowanie się R30.

Alan, zespół zdobył dziesięć punktów za piątą pozycję Roberta w Walencji, ale nadal dało się wyczuć rozczarowanie…

„To był dobry wynik Roberta, ale liczyliśmy na nieco więcej. Mieliśmy nieco pecha z momentem wyjechania samochodu bezpieczeństwa na tor, gdyż ten pojawił się w chwili, gdy przygotowywaliśmy postój dla Witalija, a mechanicy mieli już przygotowane jego opony. Samochód bezpieczeństwa został wypuszczony na tor, gdy Robert zbliżał się do ostatniego zakrętu, więc szybko wezwaliśmy go na pit lane, aby spróbować zyskać przewagę, niestety mechanicy mieli małe zamieszanie z przygotowaniem jego opon. To kosztowało nas trochę czasu i przedłużyło postój Roberta, co sprawiło, ze spadliśmy za Buttona i Barrichello. Niemniej, była to z pewnością dobra decyzja, szybko zareagować na wyjazd samochodu bezpieczeństwa, gdyż przeskoczyliśmy przed obydwa Ferrari, więc Robert utrzymał piątą pozycję po pit stopach.”

Robert Kubica czuje się w Renault jak w domu

Przez Roberta Kubicę przemawia optymizm w czystej formie. Polski kierowca Formuły 1 zdradził, że w teamie Renault czuje się jak w domu. I nie jest ani trochę zaskoczony, bo właśnie tego się spodziewał, przychodząc do francuskiej ekipy.

"Już czuję się tu jak w domu. Otacza mnie grupa miłych ludzi, z którymi fantastycznie się pracuje" - podkreśla krakowski kierowca F1 w wywiadzie udzielonym oficjalnej stronie Renault F1.

"Miałem swoje wyobrażenie na temat pracy w Renault zanim tu przyszedłem i teraz jest właśnie tak, jak się tego spodziewałem" - zapewnia Kubica, przy okazji dokładnie charakteryzując podejście do pracy swoich najbliższych współpracowników.

"Drużyna jest bardzo zmotywowana i żądna sukcesów, które są jeszcze przed nami. Chcemy przesunąć Renault do przodu stawki. Wszyscy pracują ciężko i miło popatrzeć, jak szybko chłopaki odpowiadają na nasze sugestie odnośnie zmian w bolidzie po ostatnich testach w Jerez" - chwali pracowników francuskiego teamu.

W zeszłym tygodniu, po testach w hiszpańskim Jerez, Renault poczynili pewne postępy. Kubica zapewnia, że to nie koniec parcia do przodu.

"Choć pogoda nieco wpłynęła na czasy naszych okrążeń, zrobiliśmy spory postęp. Zwłaszcza w zeszłym tygodniu. Co ważne: samochód nie jest zbyt wrażliwy i to pozwala na odpowiednie jego ustawienie. Pozostało nam parę rzeczy do zrobienia, kilka testów do przeprowadzenia, a wtedy poczuję ten bolid jeszcze lepiej i będę jeszcze szybszy. Idziemy we właściwym kierunku" - kończy wypowiedź Robert Kubica.

Hamilton wygrał GP Węgier

Lewis Hamilton z teamu McLaren-Mercedes wygrał w niedzielę wyścig Formuły 1 o Grand Prix Węgier. Robert Kubica z BMW-Sauber, w swoim 50. starcie w tym cyklu, zajął na torze Hungaroring 13. miejsce.

24-letni Brytyjczyk broni tytułu mistrza świata, ale jego zespół dopiero na półmetku rywalizacji zaczyna nawiązywać walkę z ekipami Brawn GP-Mercedes i Red Bull Renault, które zdominowały pierwsze starty i miały monopol na zwycięstwa.

W tym sezonie Hamilton po raz pierwszy stanął na podium, wyprzedzając Fina Kimiego Raikkonena z Ferrari oraz Australijczyka Marka Webbera z Red Bull-Renault. Czwarty był Niemiec Nico Rosberg z Williams-Toyota, a piąty triumfator sprzed roku Fin Heikki Kovalainen z McLaren-Mercedes.

Siódmy na mecie był Brytyjczyk Jenson Button z Brawn GP-Mercedes, który prowadzi w klasyfikacji MS kierowców z dorobkiem 70 punktów. Nowym wiceliderem jest Webber - 51,5 pkt, który przeskoczył kolegę z zespołu Red Bull-Renault Niemca Sebastiana Vettela - 47.

Vettel pechowo rozpoczął GP Węgier, bowiem przy wejściu w pierwszy wiraż po starcie jego bolid zderzył się z Ferrari Raikkonena, który z ósmej pozycji od razu awansował o cztery lokaty. Niemiec spadł na siódme miejsce i kontynuował jazdę po wizycie w boksie, ale później doskwierały mu kłopoty techniczne i ostatecznie wycofał się z rywalizacji po 31 rundach w wyniku defektu.

Większym pechowcem był Fernando Alonso z Renault, który wywalczył w sobotę pole position dzięki minimalnym zapasom paliwa w baku, co zmusiło go do wizyty w alei serwisowej już po 12 okrążeniach, przez co zwolnił pozycję lidera Hamiltonowi. Hiszpan wrócił na tor, ale szybko okazało się, że jego przednie prawe koło jest źle przykręcone i w połowie kolejnej rundy odpadło.

Dwukrotny mistrz świata (2005-06) zdołał dojechać do serwisu i ponownie zmienił opony, ale spadł na koniec stawki, a ostatecznie wycofał się w wyniku problemów z podwoziem na 17. okrążeniu. Dobrze rozpoczął wyścig Kubica, który startował z 18. miejsca i już na pierwszych wirażach przesunął się na 13. lokatę, a podczas serii wizyt w boksach rywali był nawet dziesiąty. Jednak po raz kolejny potwierdziło się, że bolidy BMW-Sauber odstają od czołówki i polski kierowca zakończył GP Węgier na 13 miejscu.

Był to 50. start Polaka w Formule 1, a właśnie na Hungaroringu zadebiutował w cyklu Grand Prix przed trzema laty, gdy w trakcie sezonu zastąpił Kanadyjczyka Jacquesa Villeneuve'a, który nieoczekiwanie zakończył karierę. Był wówczas siódmy, ale stracił dwa punkty, bowiem jego bolid okazał się lżejszy niż zezwala regulamin.

Na 16. miejscu na mecie zameldował się 19-letni Jaime Alguersuari, który w niedzielę przeszedł do historii, jako najmłodszy debiutant w F1. Hiszpan zastąpił w drugim bolidzie Toro Rosso-Ferrari Francuza Sebastiena Bourdaisa, zwolnionego przez włoski zespół po rozczarowujących wynikach w pierwszej połowie sezonu.

Webber po raz pierwszy

Robert Kubica zajął 14. miejsce w Grand Prix Niemiec, dziewiątej eliminacji mistrzostw świata Formuły 1, która odbyła się na Nuerburgringu. Wyścig wygrał startujący z pole position Mark Webber.

Webber, który 27 sierpnia będzie obchodził 33. urodziny, swój pierwszy triumf odnotował dopiero w 130. starcie w cyklu Grand Prix, a tym sezonie stanął na podium po raz piąty: trzy razy był drugi i raz trzeci.

W niedzielę Australijczyk wyprzedził kolegę z zespołu Niemca Sebastiana Vettela oraz Brazylijczyka Felipe Massę z Ferrari. Zespół Red Bull-Renault zapisał na swoim koncie trzeci dublet w sezonie, przy czym Grand Prix Chin i GP Wielkiej Brytanii jego kierowcy ukończyli w odwrotnej kolejności.

Trzy podwójne zwycięstwa w tegorocznych MŚ odniosła też ekipa Brawn GP-Mercedes - w GP Australii, GP Hiszpanii i GP Monaco najlepszy był Brytyjczyk Jenson Button przed Brazylijczykiem Rubensem Barrichello. Na Nuerburgringu zajęli jednak odpowiednio piąte i szóste miejsce, bo wyprzedził ich jeszcze Niemiec Nico Rosberg z Williams-Toyota.

Mimo słabszego wyniku Button utrzymał prowadzenie w MŚ kierowców, w których zgromadził 68 punktów. Nowym wiceliderem został Vettel - 47 pkt, a trzeci jest Webber - 45,5. Obaj wyprzedzili w niedzielę Barrichello - 44 (Kubica jest 15. - 2 pkt).

Webber jest pierwszym Australijczykiem, który stanął na najwyższym stopniu podium od 1981 roku, kiedy dokonał tego w Las Vegas jego rodak Alan Jones. Sukces kierowcy Red Bull-Renault zasługuje tym bardziej na uznanie, że oprócz dwóch wizyt w boksie, musiał na 14. okrążeniu przejechać aleję serwisową w wyniku kary. Sędziowie nałożyli ją po tym, jak tuż po starcie uderzył bolidem w pojazd Barrichello wychodzącego na pierwszą pozycję na samym poczatku zmagań.

Brazylijczyk ruszył do przodu z trzeciego miejsca i przed Australijczykiem wszedł w pierwszy wiraż, a Button nieoczekiwanie spadł na piątą pozycję. Na trzecim miejscu pojawił się Fin Heikki Kovalainen, a bardzo ostro rozpoczął rywalizację także drugi kierowca McLaren-Mercedes - Brytyjczyk Lewis Hamilton. Jednak ryzykowna jazda obrońcy tytułu mistrza świata skończyła się wizytą na poboczu i uszkodzeniem tylnego koła, co zmusiło go do nieplanowanej wizyty w boksie. Nie zdołał później zniwelować tych strat i zajął ostatnie, 18. miejsce.

Bardzo dobrym refleksem na starcie wykazał się również Robert Kubica, który jeszcze przed pierwszym wirażem przesunął się z 16. na dziesiątą pozycję, ale w miarę upływu czasu widać było, że jego bolid wciąż ma słabsze osiągi od rywali z czołówki MŚ. Polak zastosował taktykę dwóch "pit stopów", co pozwoliło mu dojechać do mety na 14. pozycji.

Rywalizacji na Nuerburgringu nie ukończyła tylko dwójka kierowców: Francuza Sebastiena Bourdaisa z Toro Rosso-Ferrari wyeliminował na 19. okrążeniu defekt bolidu, natomiast na 35. w wyniku awarii silnika wycofał się Fin Kimi Raikkonen z Ferrari, mistrz świata z 2007 roku.

Sebastian Vettel wygrał GP Wielkiej Brytanii

W 60. wyścigu o Grand Prix Wielkiej Brytanii ze znakomitej strony zaprezentowali się kierowcy Red Bull Racing. Zwycięzca, Sebastian Vettel potwierdził dobrą formę z sobotnich eliminacji, tuż za nim był Mark Webber. Stawkę podium zamknął Rubens Barichello z Brawn GP.

Vettel tym samym przerwał fantastyczną serię czterech kolejnych triumfów Jensona Buttona z Brawn GP, który na torze Silverstone wyjeździł zaledwie 6. pozycję. Dla Vettela to drugie zwycięstwo w tym sezonie. Wcześniej był najszybszy w zawodach rozgrywanych w Chinach.

Robert Kubica przed dwoma tygodniami rozbudził nadzieje kibiców zdobywając na tureckim Instanbul Park swoje pierwsze punkty w tym sezonie. Jednak w Wielkiej Brytanii już od piątkowych sesji treningowych Polak miał problemy z wykręceniem dobrych czasów. W niedzielnym wyścigu Kubica, którego team miał kłopoty z dopasowaniem ustawień bolidu, uplasował się na 13. miejscu.

Fatalny wyścig BMW Sauber!

Zła passa zespołu BMW Sauber trwa. Kierowcy niemieckiego teamu: Robert Kubica i Nick Heidfeld ukończyli wyścig o Grand Prix Bahrajnu na szarym końcu. Na torze Sakhir najlepszy okazał się Jenson Button z Brawn GP.

Dla Buttona było to trzecie zwycięstwo w tym sezonie. Anglik umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej mistrzostw świata.

Zła passa zespołu BMW Sauber trwa. Kierowcy niemieckiego teamu: Robert Kubica i Nick Heidfeld ukończyli wyścig o Grand Prix Bahrajnu na szarym końcu. Na torze Sakhir najlepszy okazał się Jenson Button z Brawn GP.

Dla Buttona było to trzecie zwycięstwo w tym sezonie. Anglik umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej mistrzostw świata.

Na drugim miejscu wyścig ukończył Sebastian Vettel (Red Bull). Na najniższym stopniu podium stanął Jarno Trulli (Toyota).

Po starcie na czele jechali dwaj kierowcy Toyoty - Timo Glock i Jarno Trulli, ale szefowie tego zespołu popełnili błąd - zbyt szybko zdecydowali się na zmianę opon. W bolidach Glocka i Trullego założono ogumienie z twardszej mieszanki, które źle się sprawowało w temperaturze znacznie przekraczającej 30 st. Celsjusza.

Obaj zawodnicy Toyoty zaczęli odrabiać straty po drugim pobycie w boksie, gdy ponownie otrzymali opony z miękkiej mieszanki, ale na podium zdołał stanąć tylko Trulli.

W Bahrajnie pierwsze w tym sezonie punkty zdobył zespół Ferrari dzięki szóstej pozycji Kimiego Raikkonena.

Kubica wolniejszy od Massy i Hamiltona

Rozpoczął się drugi dzień testów na torze w Walencji. Najlepszy czasy "wykręcił" Brazylijczyk Felipe Massa z Ferrari, który przejechał 18 okrążeń.

Robert Kubica drugi dzień testuje nowy bolid teamu Renault R30. Wtorkową sesję Polak rozpoczął dobrze. Kubica przez jakiś czas miał nawet najlepszy rezultat. Jednak coraz lepiej radzili sobie inni kierowcy. Krakowianin pokonał 13 okrążeń, a jego najlepszy wynik jest gorszy od czasu Massy o 3 sekundy.

Po raz pierwszy w akcji mogliśmy zobaczyć Lewisa Hamiltona za kierownicą McLarena. Były mistrz świata uzyskał drugi czas.

Kubica testy rozpoczął w poniedziałek i nie był to udany dzień dla niego i Renault. Polak zajął 8. miejsce, ale jak sam stwierdził, nie wynik był najważniejszy. "Mieliśmy bardzo dużo rzeczy do sprawdzenia w nowym samochodzie. Poważniejszych problemów nie zauważyłem. We wtorek będziemy starali się poznać bolid jeszcze lepiej" - powiedział Kubica na oficjalnej stronie internetowej Renault.

Nie jesteśmy wolniejsi niż Ferrari

Robert Kubica jest optymistą, nawet pomimo nie do końca optymistycznych testów bolidu Renault R30 na torze w Walencji. Polski kierowca francuskiego teamu uważa, że jego wóz jest w stanie nawiązać rywalizację z takimi tuzami Formuły 1 jak Ferrari.

Podczas pierwszego dnia testów Kubica był najwolniejszym kierowcą. Dzień później poprawił się i uzyskał czwarty czas w stawce testujących swe bolidy kierowców. Dziś wierzy jednak, że jego nowa żółto-czarna maszyna może dorównać nawet Ferrari.

"Może początkowe potknięcia wynikały z tego, że mamy krótsze bolidy niż pozostałe teamy. Z pełnymi bakami jednak liczymy się w grze i z pewnością nie jesteśmy wolniejsi niż na przykład Ferrari" - przyznał krakowianin w rozmowie z "Auto Motor und Sport".

"Nasz bolid wygląda jak zeszłoroczny model, ale to całkiem nowy samochód" - dodał Kubica.

Zapytany o to, który z teamów zrobił na nim największe wrażenie po dotychczasowych testach, Robert odparł bez wahania: "To McLaren. Mają bardzo interesujące rozwiązania aerodynamiczne w tylnej części bolidu" - ocenił.

Kubica drugi podczas sobotnich testów

Robert Kubica z teamu Renault uzyskał drugi czas w sobotnich testach zespołów Formuły 1 na hiszpańskim torze w Jerez de la Frontera. Najszybszy był Brytyjczyk Jenson Button z McLaren-Mercedes, który w tym roku będzie bronił tytułu mistrza świata.

Button pokonał 108 okrążeń toru, a jego czas 1.18,871 okazał się najlepszym w stawce. Wyprzedził o 0,243 s Kubicę, który przejechał 117 rund, a trzeci był Japończyk Kamui Kobayashi z ekipy Sauber BMW-Ferrari, ze stratą 0,317 s.

Kubica zadowolony ze swojego bolidu

Robert Kubica jest "bardzo zadowolony" ze swojego Renault R30 po testach, jakie odbyły się w hiszpańskim Jerez.

W sobotę Polak uzyskał czwarty czas dnia 1.20,358 i mimo że rano warunki nie były najlepsze, to był zadowolony z wykonanej pracy.

- Rano mieliśmy pecha, gdyż padało, ale po południu było sucho i mogliśmy popracować nad naszym bolidem - powiedział Kubica. - Każdego dnia samochód spisuje się lepiej, a postęp, którego dokonaliśmy w tym tygodniu potwierdza, że zmierzamy w dobrym kierunku - dodał.

Kubica o nadziejach na 2010 i transferze do Renault

- Mam nadzieję, że nowy bolid będzie łatwy w prowadzeniu - mówi polski kierowca teamu Renault, Robert Kubica. Krakowianin z okazji prezentacji bolidu Renault R30 opowiedział o nadziejach na sezon 2010 i pierwszych wrażeniach po transferze z BMW-Sauber.

Przypomnijmy, że po odejściu z teamu BMW-Sauber Kubica przez co najmniej rok będzie startował w Formule 1 w barwach francuskiego teamu Renault. Jego partnerem w nowym sezonie został Rosjanin, Witalij Pietrow.